
AG czyli grupy wiekowe
23 lipca 2021 oficjalnie rozpoczęła się Olimpiada w Japonii. Długie i wymagające treningi, lata przygotowań i ta jedna szansa na medal. Nie byle jaki…
Jeden z trzech olimpijskich medali stanowi marzenie każdego sportowca profesjonalisty. Niezmiennie od lat kusi i jednocześnie mobilizuje do walki o każdy metr, każdą dziesiętną sekundy. Na szczęście w sporcie amatorskim szanse na zdobycie medalu mamy nieco większe.
fot. Bartosz Nowicki (Archiwum prywatne)
Prawdę mówiąc każdy biegacz startujący w amatorskich zawodach na mecie otrzymuje medal. Wśród uczestników takich imprez nie brakuje entuzjastów kolekcjonowania medali w widocznym, honorowym miejscu – na specjalnie do tego przystosowanym lub przygotowanym własnoręcznie wieszaku. Zdarzają się też sceptycy, dla których medal nie ma już takiego znaczenia. Liczą się tylko emocje i to co dzieje się w trakcie zawodów. Osobiście należę do obu tych grup. Każdy medal stanowi dla mnie pewną historię. Kojarzy mi się z dobrymi wspomnieniami lub wprost przeciwnie – z morderczym wysiłkiem i chwilami słabości. Jednak ostatecznie każdy stanowi oddzielną historię i zasługuje na reprezentacyjne miejsce w najbardziej widocznym miejscu w domu.

fot. Bartosz Nowicki (Archiwum prywatne)
Kolejnym plusem zawodów amatorskich jest istnienie dodatkowych sposobów nagradzania najlepszych zawodników za ich trudy podejmowane na trasie. Wprowadzone zostały tzw. AG, czyli Age-Group (Grupy Wiekowe). Na początku mojej przygody z triathlonem byłem nieco zaskoczony, kiedy więcej niż trzech zawodników cieszyło się po dekoracji, odbierało gratulacje od organizatorów oraz przybijało „piątki” z innymi zawodnikami. Jak się szybko okazało, szanse na pudło nie ograniczają się tylko do trzech pierwszych miejsc.
Grupy Wiekowe to dodatkowa kwalifikacja zawodników, dzięki której mamy szanse na zwycięskie laury poza klasyfikacją generalną, w której, umówmy się, co do zasady taki leśny dziadek jak ja, ma potencjalnie mniejsze szanse wygrać z zawodnikiem młodszym. Nie jest to oczywiście zasada, ale często właśnie takie sytuacje mają miejsce.
fot. Bartosz Nowicki (Archiwum prywatne)
AG zazwyczaj dzielą zawodników na mecie na grupy co pięć lat. Czasami zdarzają się również podziały co dziesięć lat. Dodatkowo również w każdej kategorii wiekowej mamy podział na płeć. Dzięki temu ściganie się trwa do końca. Podobnie jak gorączkowe oczekiwanie na wyniki.
Grupy Wiekowe uważam za naprawdę świetny pomysł. Załóżmy, że po przeczytaniu tego artykułu wpadniecie na pomysł, aby podjąć się startu. Zaczynacie treningi i po dwóch-trzech miesiącach decydujecie się na start w biegu na 10 km. AG dają zdecydowanie większe szanse na podium, niż ma to miejsce w tradycyjnym podejściu tj. wynagradzaniu tylko trzema medalami – złotym srebrnym i brązowym. Wielokrotnie spotkałem się z zawodnikami, którzy dzięki walce w AG pieli się do góry, aby ostatecznie, również w klasyfikacji generalnej, zająć miejsca w pierwszej dziesiątce. Dla sportowca amatora wygrana swojej kategorii wiekowej to dodatkowy zastrzyk motywacji, mobilizacji do kolejnych zawodów i przede wszystkim – gratyfikacja wykonanej pracy. Czasami poza statuetką sponsorzy przygotowują też nagrody dla pierwszych trzech miejsc poszczególnych grup wiekowych.
fot. Bartosz Nowicki (Archiwum prywatne)
Z własnego doświadczenia wiem, że w miarę zdobywania doświadczenia, realizacji zadań zleconych przez trenera, z każdym kolejnym startem powoli ale systematycznie, można zdobywać kolejne miejsca na listach AG. Jeszcze rok temu, kiedy spoglądałem na kolegów odbierających statuetki, wydawało mi się to zupełnie nierealne, aby móc z nimi rywalizować o wysokie lokaty. Tak w tym roku zdarza mi się mijać najlepszych zawodników na ostatnim etapie zawodów triathlonowych i systematycznie skracać dystans. Kto wie jak zakończy się ten sezon, przed nami druga połowa roku. Zawody coraz częściej odbywają się cyklicznie w wielu miejscach w Polsce dlatego szans na zdobycie pudła w AG mamy zdecydowanie więcej, niż rok temu. To cieszy i motywuje do dalszej pracy. Za wszystkich obecnych i przyszłym age-gruperów trzymam mocno kciuki. Piona i do zobaczenia na trasie!
fot. Bartosz Nowicki (Archiwum prywatne)
Bartosz Nowicki
Zapalony biegacz i triathlonista amator
fot. nagłówek: Bartosz Nowicki (Archiwum prywatne)
Udostępnij



