Czas Piastowa
  • Kultura
  • Lokalne
  • Prawo
  • Zdrowie
  • Sport
  • Historia
  • Wywiad
  • Pobierz
    • Archiwum 2017
      • Luty
      • Marzec
      • Kwiecień
      • Maj
      • Czerwiec
      • Lipiec
      • Sierpień
      • Wrzesień – Październik
      • Listopad
      • Grudzień
    • Archiwum 2018
      • Styczeń 2018
      • Luty 2018
      • Marzec 2018
      • Kwiecień 2018
      • Maj 2018
      • Czerwiec 2018
      • Lipiec 2018
      • Sierpień 2018
      • Wrzesień 2018
      • Październik 2018
      • Listopad 2018
      • Grudzień 2018
    • Archiwum 2019
      • Styczeń 2019
      • Luty 2019
      • Marzec 2019
      • Kwiecień 2019
      • Maj 2019
      • Czerwiec 2019
      • Lipiec 2019
      • Sierpień 2019
      • Wrzesień 2019
      • Październik 2019
      • Listopad 2019
      • Grudzień 2019
    • Archiwum 2020
      • Styczeń 2020
      • Luty 2020
      • Marzec 2020
      • Kwiecień 2020
      • Maj 2020
      • Czerwiec 2020
      • Lipiec 2020
      • Sierpień 2020
      • Wrzesień 2020
      • Październik 2020
      • Listopad 2020
      • Grudzień 2020
    • Archiwum 2021
      • Styczeń 2021
      • Luty 2021
      • Marzec 2021
      • Kwiecień 2021
      • Maj 2021
      • Czerwiec 2021
      • Lipiec 2021
      • Sierpień 2021
      • Wrzesień 2021
      • Październik 2021
      • Listopad 2021
      • Grudzień 2021
    • Archiwum 2022
      • Styczeń 2022
      • Luty 2022
      • Marzec 2022
      • Kwiecień 2022
      • Maj 2022
      • Czerwiec 2022
      • Lipiec 2022
      • Sierpień 2022
      • wrzesień 2022
      • październik 2022
      • listopad 2022
      • Grudzień 2022
    • Archiwum 2023
      • styczeń 2023
      • Luty 2023
      • Marzec 2023
      • Kwiecień 2023
      • Maj 2023
      • Czerwiec 2023
      • Lipiec 2023
      • Sierpień 2023
      • Wrzesień 2023
      • Październik – grudzień 2023
    • Styczeń 2024
    • Luty 2024
    • Marzec 2024
    • Kwiecień 2024
    • Maj 2024
  • Reklama
  • Kontakt
poniedziałek, 28 września
Facebook
Facebook
fb-share-icon

Nigdy nie jest za późno

5 października 2023
907 views

Leszek Grabarczyk w rozmowie z Andrzejem Proniewiczem i Gerardem Konadorem – prawdopodobnie najstarszymi aktywnymi tenisistami w Piastowie (jeśli nie w całym województwie).

fot. Leszek Grabarczyk

LG: Widzę was regularnie grających na kortach PTTiB już od kilkunastu lat. Szczerze mówiąc, podziwiam. Ile macie lat?

Andrzej: Ja mam 15, a kolega 17 – do setki [śmiech].

LG: To mi się podoba. Żart i dystans do siebie. Jak rozpoczęła się wasza przygoda z tenisem?

Andrzej: Zawsze byłem aktywny i pozytywnie nastawiony do rekreacji fizycznej, a z tenisem zaprzyjaźniłem się w wieku siedemdziesięciu dwóch lat.

Gerard: Ja trochę wcześniej, bo przed sześćdziesiątką.

fot. Leszek Grabarczyk

LG: Czyli: nigdy nie jest za późno. A co skłoniło do wyboru akurat tej dyscypliny?

Andrzej: Zamiłowanie do ruchu. Do gry potrzeba tylko dwóch i przy okazji można pogadać o różnych sprawach, powspominać, pożartować i mile spędzić czas.

Gerard: Nasze stare kości potrzebują słońca, ciepła, a płuca świeżego powietrza.

LG: No, to macie całe życie przed sobą, aby grać. Pewnie jesteście kumplami?

Andrzej: Tak. Łączy nas tenis, ale i inne rzeczy

Gerard: Potwierdzam. Mamy, o czym pogadać.

LG: Sprawy zawodowe?

Andrzej: Ja jestem inżynierem lotnictwa. Zajmowałem się automatyką pneumatyczną. Po przemianach, w 1990 roku założyłem firmę. Kilkanaście lat temu zakończyłem działalność.

Gerard: Ja też jestem inżynierem, ale elektroniki. Też założyłem własną firmę i jeszcze dalej pracuję, wykonując usługi, udzielając konsultacji i porad.

fot. Leszek Grabarczyk

LG: Mieszkacie w Piastowie, a skąd Wasze korzenie rodzinne?

Andrzej: Moja rodzina od kilku pokoleń mieszkała na Wołyniu, w Krzemińcu i jego okolicy. Moi dziadkowie i rodzice mieli mały majątek pod Krzemieńcem. Przyszedł pamiętny rok 1943. Wczesną wiosną, bo już w kwietniu, dzięki intuicji babci, uciekliśmy w ostatniej chwili do położonego w pobliżu lasu. Do dzisiaj mam przed oczami łunę i słyszę słowa mamy: „pali się nasz dom”. Leszku, co było dalej, i historia mojej rodziny przed i po powstaniu styczniowym, aż do tamtego kwietniowego czasu, to rozmowa na długie godziny.

fot. Leszek Grabarczyk

Gerard: Natomiast moja rodzina pochodzi z Wilna i jego okolic. Dziadkowie i rodzice też mieli majątek pod Wilnem. Po wojnie, w 1945 roku w rodzinie i wśród sąsiadów prowadzone były dyskusje, czy zostać, czy wyjeżdżać do centralnej Polski. Pamiętam taki moment. Miałem wtedy 5 lat. Siedzę na fortepianie. Po ożywionej dyskusji, ojciec mówi do mamy: „rzućmy monetą”. Padło, że wyjeżdżamy. Reszta rodziny została.

LG: Teraz rozumiem. Łączy was dusza kresowiaka. Poczucie humoru, pokonywanie trudności, cieszenie się życiem i tą chwilą na korcie, w pełnym słońcu. Andrzeju, Gerardzie, wielkie gratulacje i dzięki za tę rozmowę. Dajecie niesamowity przykład młodszym i bardzo młodym. W imieniu czytających ten tekst i swoim, życzę wam zdrowia i wielu lat gry na kortach, do setki – co najmniej.

Andrzej, Gerard: To my dziękujemy za niespodziankę, że zauważyłeś nas i zechciałeś porozmawiać. Te korty mają swoją historię, ślicznie położone, młodym i starym dają możliwość aktywnego wypoczynku. Tak trzymać.

Rozmawiał: Leszek Grabarczyk

 

Udostępnij
Categories: Sport Wywiad
Copyright 2017 © Czaspiastowa   realizacja: Grupa Creative
  • Home
  • Archive
  • Search