
Wywiad z Marcinem Nowakiem
W drugi weekend września Piastów żył siatkówką plażową – odbył się Piastów Beach Volley Cup I, czyli pierwszy ogólnopolski turniej “plażówki” w Piastowie. Po zakończeniu imprezy porozmawialiśmy z jednym z organizatorów i zarazem nowym trenerem miejscowego klubu siatkarskiego, MUKS Tie-Break.
Aleksandra Kabała: Zaczął Pan pracę w MUKS Tie-Break. To dla Pana debiut w roli trenera?
Marcin Nowak: Oficjalnie tak, ale już od dłuższego czasu jestem trenerem różnych grup z którymi prowadzę treningi. Więc myślę, że dam sobie radę. Tym bardziej że w przyszłości chciałbym zostać oficjalnie trenerem plusligowego zespołu. Ludzie z którymi już współpracuję są bardzo pozytywnie nastawieni by mi pomagać i realizować wspólnie ze mną ten projekt. Burmistrz miasta, Pan Grzegorz Szuplewski, też pomaga jak może, więc na pewno będzie dobrze.
A.K.: Pierwsza środa września to również pierwszy trening MUKS-a. Jak może Pan ocenić ten początek?
M.N.: Byłem bardzo mile zaskoczony młodszą grupą (poniżej 12 roku życia – przyp. red.), na treningu pojawiła się ponad dwudziestka dzieci. Rzeczywiście, bardzo zaangażowanych. Podczas wakacji miałem okazję mieć kontakt z takimi młodymi zawodnikami, więc bardzo cieszyłem się, że pojawiła taka liczna grupa. Podobno z każdym treningiem ma ich przybywać! Bardzo nieliczna była starsza grupa, chociaż myślę, że zmieni się to wraz z upływem czasu, podczas turnieju wiele osób zadeklarowało się, że przyjdzie na treningi, więc zobaczymy jak to będzie na następnych treningach. Będziemy się zastanawiać, czy będziemy z każdej z grup wyławiać takie “rodzynki”, stworzymy drużynę i będziemy startować w lidze. Powoli ruszamy z treningami, wkrótce zaczniemy delikatnie wprowadzać selekcję i podzielimy naszych klubowiczów na dwie, może nawet trzy grupy.
A.K.: Zakończyliśmy kolejny już turniej plażówki [pierwszy odbył się w maju – przyp.red.], jakby mógł go Pan podsumować?
M.N.: Myślę, że stanęliśmy na wysokości zadania jeżeli chodzi o organizację. Wszyscy zawodnicy byli bardzo zadowoleni, szczególnie ci zaproszeni i rozstawieni w turnieju par zawodowych. Podczas turnieju OPEN rywalizowało dziesięć par. Nie ukrywam, że liczyłem na więcej. Z roku na rok frekwencja będzie coraz wyższa, a turniej będzie zyskiwał na popularności. Sądzę, że mieliśmy troszeczkę za mało czasu na rozreklamowanie wydarzenia i pary, które grają w “plażówkę” po prostu o nim nie wiedziały. Szkoda, bo byliśmy bardzo konkurencyjni jeśli chodzi o nagrody, które były do zdobycia podczas tych dwóch dni. Przez te dwa dni mogliśmy oglądać kawałek dobrej siatkówki, mecze rzeczywiście były na wysokim poziomie, szczególnie te niedzielne.
A.K.: A znajdzie się coś, co można by było poprawić?
M.N.: Gdyby frekwencja publiczności była odrobinę większa, byłoby idealnie. Nie mówimy, że ludzi było mało, ale zawsze mogło być lepiej.
A.K.: Czyli rozumiem, że turniej na stałe wpisuje się w kalendarz wydarzeń naszego miasta?
M.N.: Oczywiście! Specjalnie ustaliliśmy, że jest to pierwszy turniej siatkówki plażowej pod patronatem Burmistrza i za rok, pewne w tym samym czasie, odbędzie się druga edycja.
A.K.: Możemy porównać turniej wrześniowy z tym, który miał miejsce w maju, podczas którego był pan gościem honorowym? Jest progres?
M.N.: Na pewno! Przede wszystkim w organizacji. Otoczka całej imprezy była zdecydowanie lepsza, pojawiły się bandy promujące naszych sponsorów, poziom był dużo wyższy. W maju pojawiły się pary, które zaczynały sezon, może do końca nie były w rytmie. Tym razem było inaczej, nie mówię już o parach zawodowych, które pokazały kawał dobrej siatkówki plażowej.
A.K.: Jeśli ja porównuję te turnieje to przede wszystkim widzę zmianę we frekwencji na trybunach – w porównaniu z majem kibiców zaczyna się robić coraz więcej. Czy to znak, że powstaje dobry klimat dla rozwoju siatkówki?
M.N.: Tak, zdecydowanie. W mieście zacznie się jej pojawiać coraz więcej. Treningi Tie-Breaka, współpraca z ONICO Warszawa – to sprawi, że społeczność Piastowa będzie czuła, że siatkówka jest bardzo blisko miasta i wiele będzie je z nią łączyć. Myślę, że siatkówka będzie tu dobrze promowana przeze mnie i przez mój klub.
A.K.: Właśnie, ważna jest współpraca z klubem z siatkarskiej ekstraklasy, ONICO Warszawa. Jest Pan menadżerem projektu „Gmina, dzielnica, miasto”. Co dołączenie do niego Piastowa może zmienić w naszym mieście?
M.N.: Na pewno zwiększy zainteresowanie dzieci i młodzieży sportem a w szczególności siatkówką. O to chodzi w tym projekcie, aby małe, podwarszawskie miejscowości zarazić tą dyscypliną i wprowadzić jej coraz więcej na treningach, organizując różne turnieje. Miasto też na tym skorzysta. Będzie jeszcze bardziej widoczne na mapie siatkarskiej, promując ten sport. Zwiększy się na pewno ilość różnego rodzaju eventów i zajęć siatkarskich na terenie miasta, co automatycznie idzie w parze z większym zainteresowaniem mieszkańców Piastowa siatkówką.
A.K.: Dziękuję za rozmowę.
M.N.: Również dziękuję.
