
Coraz bliżej święta
Przed nami Boże Narodzenie. Choć na śnieg raczej się nie zapowiada, w Piastowie zapanowała już świąteczna atmosfera. Ulice rozświetliły gwiazdkowe iluminacje, z okien i witryn wyłaniają się bombki, lampki i choinki. Czekając na ten szczególny moment roku, piastowianie mieli okazję uczestniczyć w Jarmarku Bożonarodzeniowym. To już druga edycja tej imprezy i jak zapowiadają organizatorzy, na pewno nie ostatnia.
Niedziela 15 grudnia była w Piastowie wyjątkowo ciepła i przyjemna. Mieszkańcy chętnie oddawali się spacerom. Wiele z nich odwiedziło również Targowisko Miejskie przy ulicy Lwowskiej, gdzie od rana trwał Jarmark Bożonarodzeniowy. Niektórzy celowo, niektórzy przypadkiem, miło zaskoczeni. Pani Kasia z mężem i małym Antosiem przyszła pokazać synowi świętego Mikołaja. Starsi państwo zatrzymywali się wracając z kościoła, żeby zobaczyć szopkę i posłuchać kolęd. Na straganach ciągły ruch. Pani Maria szuka czegoś wyjątkowego na świąteczny wieczór. Zastanawia się czy ten stroik na pewno będzie pasował do jej mieszkania i stołu. Przyjeżdża córka z Anglii, z mężem i wnukiem. To będą ich pierwsze wspólne święta. Wszystko musi być zapięte na ostatni guzik. Starszy Pan kosztuje regionalnych serów, ogląda słoiki z miodem. W drugim końcu placu ktoś kupuje makowca. Jest w czym wybierać.
Jarmark Bożonarodzeniowy zorganizowany został w Piastowie już po raz drugi. Jak wspomina jego pomysłodawca, Przemysław Worek, ówczesny radny, a obecny zastępca burmistrza Piastowa, inicjatywa ta od razu spotkała się ze sporym zainteresowaniem. –Zeszłoroczny Jarmark był dość skromny. To był całkiem nowy projekt, musieliśmy sprawdzić jak zareagują na niego mieszkańcy. Odzew okazał się jednak bardzo pozytywny. Już w zeszłym roku zapadła decyzja, że Jarmark Bożonarodzeniowy będzie kontynuowany. W tym roku udało nam się pozyskać dwóch dużych sponsorów, Zakłady Akumulatorowe w Piastowie oraz cukiernię Blikle i zapewnić znacznie bogatszy program artystyczny – jak dodaje. I trudno się z nim nie zgodzić.
Na scenie gorąco już od samego rana. O 11:00 dumnie wkraczają na nią górale w pełnym rynsztunku. To Kapela Białopotocanie z Pienin – sprawcy wielu uśmiechów i niemałego zbiegowiska pod sceną. Robi się wesoło, ciężko stać obojętnie. Potem przychodzi kolej na niezwykle barwny zespół Zaranak z białoruskiej Berezy. Do Piastowa przyjeżdża razem z przewodniczącym obwodu i na ręce burmistrza Piastowa, Grzegorza Szuplewskiego przekazuje symboliczny chleb od mieszkańców Berezy. Burmistrz dzieli go pomiędzy mieszkańców, każdy może spróbować. O Berezie jeszcze z pewnością usłyszymy. Przemysław Worek uchyla nam rąbka tajemnicy –Staramy się, aby Piastów i Bereza podpisały umowę o partnerstwie. To był symboliczny początek naszej współpracy. Ma nadzieję, że będzie ona owocna. My z kolei jesteśmy ciekawi co z tego wyniknie.
Plac się zaludnia. Jak na Bożonarodzeniowy Jarmark przystało, rozbrzmiewają polskie kolędy. Mieszkańców wciąga do wspólnego śpiewania Marek Skomorowski, radny podlaskiej gminy Boćki. Swoje talenty prezentuje następnie chór z Parafii pw. św. Michała Archanioła, z której pochodzi też okazała szopka rozstawiona w centralnym punkcie Jarmarku. Potem Mikołaj. Mały Antoś w końcu się doczekał. Czeka z mamą w kolejce. Na scenie wciąż się coś dzieje i tak już będzie do 20:00. Występy artystyczne kończą kolędy w wykonaniu Radnych Miasta Piastowa.
Jarmark Bożonarodzeniowy w Piastowie to jednak nie tylko występy artystyczne i stoiska handlowe. Przechadzając się między straganami napotykamy różne organizacje społeczne. Nasza rozmówczyni, Natalia Grzybek, reprezentuje charytatywną inicjatywę „Rozwiń Skrzydła z SP3”. To już ich drugi raz na Jarmarku. Co tam robią? –W tym roku, jak i w poprzednim zbieramy pieniądze na doposażenie sali do terapii sensorycznej w Szkole Podstawowej nr 3. Chcemy by każde dziecko nie tylko z orzeczeniem, ale również z opinią miało możliwość skorzystania z terapii – tłumaczy Natalia. Czym jest integracja sensoryczna? –Niektóre dzieci odbierają coś mocniej, a inne słabiej i z powodu tych różnic w odbiorze ich postrzeganie świata może być trudniejsze. U dzieci z zaburzeniami integracji sensorycznej nastąpiły zakłócenia niektórych przepływów danych sensorycznych i w mózgu nie dochodzi do właściwego ich połączenia. Można i trzeba nad tym pracować, żeby dać dzieciom równą szansę – wyjaśnia dalej Natalia. Ciepła atmosfera Jarmarku, jak i świąteczna aura zmiękczają ludzkie serca. Jeden z odwiedzających, który przyjechał na rowerze aż z Warszawy, bardzo się przejął. Wieczorem pojawił się drugi raz. Kupił u Pani Natalii prezenty pod choinkę. Kolejny krok bliżej do celu. Czy Jarmark będzie angażował się w społeczne akcje? Zastępca burmistrza Piastowa potwierdza –Już w tym roku pojawił się pewien pomysł ale nie starczyło nam czasu na jego realizację. Pracujemy nad wzmocnieniem działalności charytatywnej prowadzonej w ramach piastowskiego Jarmarku. W przyszłym roku pomysł na pewno zostanie zrealizowany – zapewnia. Czy Jarmark Bożonarodzeniowy w Piastowie stanie się więc nową miejską tradycją? Przemysław Worek ma taką nadzieję a my razem z nim.
Organizatorami Jarmarku Bożonarodzeniowego w Piastowie byli w tym roku: Urząd Miejski w Piastowie, MOK Piastów, PPUK Piastów, OSP Piastów, głównymi sponsorami zaś ZAP – Zakłady Akumulatorowe w Piastowie oraz cukiernia Blikle. Świąteczną szopkę dostarczyła Parafia pw. św. Michała Archanioła. Jak zapewniają organizatorzy, Jarmark Bożonarodzeniowy w Piastowie ma być kontynuowany w przyszłym roku.
Agata Ziąbska
fot. Ewa Milun-Walczak (www.miluna.pl)
Udostępnij





