
Tesco już zamknięte
24 stycznia o 22:00 piastowski hipermarket Tesco opuścili ostatni klienci. To koniec niemal 18-letniej historii tego punktu handlowego w Piastowie.
Decyzja o likwidacji sklepu Tesco, zlokalizowanego w naszym mieście przy al. Tysiąclecia 7, ogłoszona została już latem 2019 roku. Od tego momentu rozpoczął się też exodus wszystkich najemców posiadających swoje punkty handlowe i usługowe na terenie całego kompleksu. Ostatni z nich zakończyli swoją działalność tego samego dnia co hipermarket. Obok piastowskiej placówki Tesco, taki sam los spotkał dalsze siedem wielkopowierzchniowych sklepów tej sieci w Polsce – po jednym w Bydgoszczy, Gdyni, Gorzowie Wielkopolskim, Rzeszowie, Tychach, Warszawie i Żarach. Jak tłumaczy Matt Simister, prezes Tesco na Europę Środkową, krok ten podyktowany został zmianą modelu biznesowego – sieć postanowiła skupić się na prowadzeniu punktów handlowych mniejszego formatu. Dla większości sklepów sieci Tesco oznaczać to będzie przebudowę do formatu tzw. hipermarketów kompaktowych, dla ośmiu wymienionych powyżej placówek zaś, definitywny ich koniec.
fot. Anna Bartnicka (Grupa Creative)
Piastowski hipermarket Tesco, uruchomiony w październiku 2002 roku, od początku budził kontrowersje. Zarówno podczas budowy sklepu, jak i już po jego otwarciu, głośno podnoszona była kwestia negatywnego wpływu tego obiektu na środowisko, jak i jego uciążliwości. Sprawa miała nawet swój finał w sądzie. Czy mieszkańcy odetchnęli teraz z ulgą? Niekoniecznie. Przez wiele lat działalności sklepu Tesco, piastowianie zdążyli się do niego przyzwyczaić. Przeprowadzając w ostatnim dniu funkcjonowania obiektu mini-sondę wśród lokalnej społeczności, w zdecydowanej większości przypadków zarejestrowaliśmy brak zadowolenia respondentów z decyzji o likwidacji tego sklepu. Jednocześnie mieszkańcy Piastowa z dużym zaciekawieniem czekają na potwierdzoną informację o dalszych losach tego miejsca. Według nieoficjalnych źródeł na placu tym może zostać zlokalizowany market budowlany sieci Castorama. Pozostaje nam jeszcze poczekać.
Agata Ziąbska
Udostępnij
