
Piastów okiem zielarki
Wiadukt w Piastowie ma 27 lat. Trudno sobie dziś wyobrazić, że kiedyś go nie było. Były to czasy, w których przejechanie samochodem „za tory” było prawdziwym wyzwaniem, zwłaszcza w szczycie kursowania pociągów. Teraz przy wiadukcie mamy skwerek. Dopiero niedawno zauważyłam, że posadzono tam kilka dębów.
W Polsce występują dwa rodzime gatunki dębu: dąb szypułkowy i bezszypułkowy. Często można spotkać także pochodzący z Ameryki Północnej dąb czerwony, który pięknie przebarwia się jesienią. Niestety z punktu widzenia botanika jest on gatunkiem inwazyjnym, bo bardzo silnie się rozmnaża i wypiera rodzime gatunki.
Przy wiadukcie w Piastowie możemy zobaczyć różne gatunki dębów. Rośnie także kilka dębów czerwonych, posadzonych ku pamięci Honorowych Obywateli miasta Piastowa. W mieście dąb czerwony nie stanowi zagrożenia. Nie należy ich tylko sadzić w pobliżu rezerwatów czy parków narodowych.
fot. Małgorzata Adamiak-Zabłocka
Dęby zawsze uważane były za drzewa wyjątkowe. Zbierali się pod nimi książęta, kapłani, magowie i druidzi. Uważano je za drzewa święte i magiczne. I trudno się dziwić. Te potężne drzewa, które potrafią dożyć 1500 lat, zawsze budziły respekt i podziw. Dwa okazałe dęby można zobaczyć w naszym mieście przy ulicy Dworcowej.
Dębowe żołędzie są pokarmem dla zwierząt i ludzi. Niegdyś w czasach nieurodzaju zmielone żołędzie dodawano do mąki, a pożywną kawę żołędziową podawano rekonwalescentom i chorym na anemię.
Nie było to pozbawione sensu. Jak się okazuje, kawa z żołędzi dostarcza składników mineralnych, w tym magnezu i witamin z grupy B. Wpływa także pozytywnie na układ pokarmowy. Z powodzeniem można nią zastąpić tradycyjną małą czarną. Kawa taka jest dostępna w sklepach zielarskich. Można zrobić ją także samemu, ale trzeba się przy tym trochę napracować, aby pozbawić żołędzie goryczy.
fot. Małgorzata Adamiak-Zabłocka
Liście dębu to bardzo dobry surowiec leczniczy, łatwy do zastosowania w domu. Żeby przygotować odwar z liści dębu gotujemy 2 łyżki rozdrobnionych liści z 2 szklankami wody, przez ok. 20 minut. Potem odstawiamy na pół godziny i przecedzamy. Taki odwar można stosować przy niestrawności i biegunce (pół szklanki, dwa lub trzy razy dziennie). Możemy nim także płukać usta przy aftach i nadżerkach i przemywać owrzodzenia skórne, zmiany alergiczne i trudno gojące się rany.
Cierpiącym na zgagę może pomóc nalewka z liści dębu. By ją przygotować zalewamy 1 część rozdrobnionych świeżych liści dębu 5 częściami wódki i odstawiamy na 7 dni. Potem filtrujemy i zażywamy raz dziennie po małym kieliszeczku. Nalewka taka jest pomocna także przy biegunce.
Wysuszone liście dębu, sproszkowane w młynku do kawy i przechowywane w zamkniętym szklanym pojemniku, przydadzą się jako przeciwzapalna zasypka na skórę przy wypryskach, owrzodzeniach i sączących się ranach.
Jeśli po ugotowaniu dodamy do odwaru z liści dębu mały kieliszek alkoholu i ostawiamy na 30 minut, otrzymamy płukankę do włosów. Stosowana przez dłuższy czas nada ciemnym włosom ładny odcień. Pomoże także przy nadmiernym przetłuszczaniu się włosów.
W celach leczniczych stosuje się także korę dębową. Ale liście są zdecydowanie bardziej dostępne i bezpieczniejsze do samodzielnego stosowania. Korę można pozyskiwać tylko z młodych pni i gałęzi wycinanych podczas przerzedzania lasów. Chyba, że ktoś ma własne dęby i przycina im młode gałązki. Trzeba jednak pamiętać, że wyciągi z kory zawierają dużo więcej substancji czynnych i stosowanie ich wewnętrznie wymaga solidnej wiedzy. Z uwagi na dużą zawartość garbników mogą one bowiem uniemożliwić przyswajanie magnezu, wapnia, cynku i selenu w organizmie, a także unieczynnić witaminę B.
Czasem na dębowych liściach można zobaczyć małe „kulki”. To galasy dębowe zwane „dębiankami”. Powstają przez nakłucie liścia przez owady z rodzaju galasówkowatych. W miejscu uszkodzenia liścia składają one jaja, wokół których tworzy się narośl. W naszym klimacie zimą z tego schronienia uwalnia się dorosły owad. Niegdyś używano galasów do produkcji atramentu. Galasy, które uwolniły już swojego mieszkańca, są dobrym surowcem do wyrobu naturalnych konserwantów do domowych kosmetyków. Można z nich zrobić także napar do płukania jamy ustnej przy aftach i stanach zapalnych dziąseł.
W najstarszej greckiej wyroczni w Dodonie w świętym gaju Zeusa kapłani przepowiadali przyszłość z szumu dębowych liści. Wybierzcie się latem lub jesienią na spacer pod piastowskie dęby przy wiadukcie. Pomimo jeżdżących górą samochodów, może uda się usłyszeć szum ich liści i wywróżyć sobie przyszłość…
Małgorzata Adamiak-Zabłocka
blog osobisty:
www.klinikapodagryka.pl
fanpage:
www.facebook.com/klinikapodagryka


