
Piastów okiem zielarki
W czasie pandemii zdarzały się momenty, kiedy wyjście na spacer trzeba było uzasadniać względami zdrowotnymi i czasem trzeba było tłumaczyć się z niego służbom porządkowym. Codzienny spacer jest uzasadniony względami zdrowotnymi każdego człowieka i takiego argumentu postanowiłam się trzymać, gdybym została zatrzymana w celu wytłumaczenia się z obecności poza domem. I przez cały lockdown spacerowałam z mężem codziennie po Piastowie.
Aby uatrakcyjnić te przechadzki nadawaliśmy im jakiś cel. Na przykład obejście Piastowa dookoła granicznymi ulicami albo przejście wzdłuż Żbikówki. Pomysł na takie tematyczne spacery bardzo mi się spodobał. Ostatnio zaplanowałam więc odnalezienie wszystkich ślepych uliczek w Piastowie. I tak oto pandemiczna rozrywka skierowała moje kroki na ulicę Zieloną. Już na samym jej początku moją uwagę zwróciła zapuszczona działka, na której stoi stary kolejowy wagon. Przeczytałam kiedyś, że w Piastowie na placu dzisiejszego liceum stał na przełomie lat 20-tych i 30-tych ubiegłego wieku wagon kolejowy w którym mieścił się sklep zwany „Kooperatywą”. Pomyślałam, że to może ten sklep. Musiałby mieć ze sto lat. Ale w końcu widziałam niejeden starszy wagon kolejowy w całkiem dobrej kondycji, więc kto wie…
Działką, na której stoi ów wagon, zawładnęła nawłoć kanadyjska. To nie dziwi. Roślina ta jest bardzo ekspansywna i upodobała sobie nieużytki. Bardzo lubią ją pszczoły w przeciwieństwie do botaników. Dla nich jest to roślina inwazyjna, wypierająca nasze rodzime rośliny i w gruncie rzeczy zgubna dla pszczół. Wtedy, kiedy kwitnie, mają one pod dostatkiem pożywienia. Ale po przekwitnięciu nawłoci całe porośnięte nią przestrzenie stają się pokarmową pustynią. Dlatego nawłoć śmiało możemy zbierać i to w dużych ilościach. O leczniczych właściwościach różnych gatunków nawłoci napisano już bardzo wiele i nic dziwnego, bo od wieków używana była na wszystkich prawie kontynentach. Ma właściwości chelatowania, czyli „wyłapywania” związków chemicznych szkodliwych dla organizmu, takich jak pestycydy, metale ciężkie i dioksyny. W Ameryce Północnej używana jest przez indiańskich szamanów w rytuale oczyszczania. W Piastowie nawłoci kanadyjskiej mamy sporo. Wystarczy przejść się od ulicy Zielonej, Szarych Szeregów i Przejazdową, żeby się o tym przekonać. Ale nawłoć nie jest jedynym „kanadyjskim” przybyszem z Ameryki w naszym mieście. Przy ulicy Dworcowej jest pusta działka po spalonym niedawno starym domu. Mieścił się w nim kiedyś sklep Muszelka, zwany w moich czasach szkolnych „cukierenką”. Teraz rośnie tam cała masa przymiotna kanadyjskiego, należącego do tej samej rodziny co nawłoć.
Roślina ta nazywana jest też konyzą kanadyjską. Rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej używali jej w rytuale oczyszczania przestrzeni oraz w celu przeżywania „szamańskich podróży”. Leczyli nim także trudno gojące się rany. Jadali też sproszkowane wierzchołki pędów, które smakują trochę jak cebula. U nas zioło to stosowane jest w gotowych bardzo skutecznych ziołowych preparatach na hemoroidy oraz zbyt obfite miesiączki. Stosując je trzeba pamiętać, że nie wolno ich stosować przy chorobie zakrzepowej ani łączyć z lekami przeciwzakrzepowymi.
Olejek eteryczny z konyzy produkowany w Stanach Zjednoczonych jest używany w perfumiarstwie. Nie należy jednak z nim przesadzać, gdyż to właśnie jego składniki mają działanie narkotyczne i to one są odpowiedzialne za szamański trans. I niech nikt nie próbuje bawić się w szamana z konyzowym olejkiem, bo może się to skończyć tragicznie.
W domu możemy z przymiotna kanadyjskiego zrobić napar, który pomoże przy przetłuszczających się włosach i przy łupieżu. Można nim też płukać jamę ustną przy stanach zapalnych, aftach i nadżerkach. Jest także skuteczny przy zapaleniu spojówek. Napar taki przygotowujemy zalewając 1 łyżkę suszonego ziela wraz z kwiatami na 30 minut.
Jak zawsze rozmarzyłam się, że oto w tym starym kolejowym wagonie na ulicy Zielonej (tyle, że może pomalowanym na zielono i obwieszonym suszonymi ziołami) robię nawłocią kuracje oczyszczające z wszechobecnych toksyn wszystkim mieszkańcom Piastowa i oczyszczam naszą miejską przestrzeń przymiotnem kanadyjskim. Zupełnie jak szaman Odżibwejów.
Małgorzata Adamiak-Zabłocka
blog osobisty:
www.klinikapodagryka.pl
konsultacje i kursy zielarskie:
www.chwilaznatura.pl
fanpage:
www.facebook.com/klinikapodagryka
www.facebook.com/przystanekchwila
